wtorek, 10 lutego 2015

Maclaren Techno XT

Maclaren Techno XT - Charcoal


Byłam posiadaczką tego modelu z 2011 roku, w którym oparcie nie rozkładało się jeszcze jedną ręką do pozycji leżącej (udoskonalono to dopiero w modelach od 2012 roku).
Nie ukrywam sprawiało mi to trudności, bo by opuścić oparcie trzeba było podnieść dwie specjalnie do tego przeznaczone "dźwignie" umieszczone po bokach wózka (za siedziskiem).
A do tego były potrzebne dwie ręce + oczywiście trzeba było robić to na "kuckach" i uważać by zrobić to w miarę delikatnie, by nam np. śpiące już dziecko się nie obudziło ;)


Wózek ten jak na "parasolkę" posiada wyczuwalną delikatną amortyzację na wszystkie koła.
Duże koła radzą sobie nieźle nawet na nierównym terenie, a dzięki możliwości blokowania przednich kół do jazdy "na wprost" wózek ten pojedzie nawet zimową porą po ubitym śniegu :)
Rączki wózka są regulowane, dzięki temu jest on idealny również dla wysokich rodziców.
Tapicerka i budka obszyta odblaskową lamówką oraz odblaski umieszczone w kółkach wózka pozwolą na bezpieczną podróż. Dzięki nim wózek jest już z daleka bardzo dobrze widoczny.


Kosz na zakupy przyzwoity jak na tego typu wózek, jednak przy rozłożonym oparciu na płasko dostęp do kosza był bardzo ograniczony i trzeba było kombinować którędy coś wcisnąć ;)


Foliowe okienko z tyłu budki (czyli inaczej nasz wizjer) świetnie się sprawdza gdy dziecko śpi nam w wózku i dzięki niemu mamy naszego śpiącego maluszka ciągle na oku ;)
Dwie kieszenie z tyłu rewelacyjnie sprawdzą się do przechowania naszych drobnych niezbędnych rzeczy :) i dzięki nim możemy być pewni, że mamy zawsze wszystko pod ręką :)


W zestawie z wózkiem dostajemy poduszeczkę dla niemowlaka do podtrzymania jego główki,
Pasy 5-punktowe z możliwością wypięcia górnych do przełożenia wkładki bądź śpiworka.


Do wózka dokupiłam oryginalny pałąk, gdyż wydawał mi się on niezbędny. Jednak było to mylne złudzenie, bo pałąk ten jest ruchomy i nijak się ma do dobrego (dodatkowego) zabezpieczenia dziecka. U nas spełniał funkcję zabawki dla synka. Przy zmienianiu pozycji (ciągnąc góra-dół) wydawał dźwięki przeskakującej zębatki co naszemu dziecku się ewidentnie podobało :)


Pałąk ten zostawił na naszym stelażu wózka nieodwracalne ślady. Nad czym trochę ubolewałam.


Budka jest wodoodporna z możliwością powiększenia jej za pomocą zamka. Rozszerzenie budki ma po bokach wszytą siateczkę dla lepszej wentylacji. Świetnie się sprawdza to latem przy słonecznej pogodzie jak i w wietrzny dzień by dziecku wiatr nie hulał po buźce.


Dodatkowo posiada foliowy panel z przodu, który posiada filtry UV dla lepszej ochrony dziecka. Można go bez problemu zawinąć do środka budki by nie "dyndał" przed oczami malucha :) W nowszych modelach (od 2013 roku) folia ta została zastąpiona srebrnym materiałem.


Jako dodatek dokupiłam poduszeczkę oraz nakładki na pasy w kolorze Sky Blue by troszkę rozweselić wózek, który był w naszym wydaniu w kolorze Charcoal (szary).


Do wózka również posiadałam śpiworek w tym samym kolorze dedykowany właśnie temu modelowi. Górę śpiworka można było całkowicie rozpiąć i zostawić ciepłą wkładkę pod plecki malucha. Zdecydowanie nie jest to zimowy śpiworek, ale idealny na okres przejściowy :)


Wózek po złożeniu jest dość długi. Trzeba również uważać na budkę, która często brudzi się od kół wózka (opiera się o nie). W zestawie wraz z wózkiem dostaniemy folię przeciwdeszczową.
Wózek po złożeniu się blokuje, dzięki czemu możemy go przenosić (za pomocą gumowej rączki umieszczonej na stelażu wózka) bez obawy, że wózek nam się samoistnie rozłoży :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz